Co robimy poza sezonem

Witajcie Moi Mili, troszkę czasu minęło od mojego ostatniego wpisu, ale mam nadzieję, że nie zapomnieliście o starym Mikołaju.


 

Zwykle jest tak, że po bardzo intensywnej, świątecznej pracy wszyscy potrzebujemy trochę czasu na regenerację. Pamiętajcie, że nasze zadania nie kończą się na gwiazdkowych wizytach w Waszych domach. Po Świętach mamy mnóstwo sprzątania, magazynujemy materiały do robienia zabawek, zamykamy fabrykę i co najważniejsze, czytamy raporty elfów, dotyczące zadowolenia dzieci z prezentów, szybkości dostarczania paczek i drożności kominów w Waszych królestwach. I tak zastaje nas kwiecień, a czasami nawet maj, kiedy to możemy odsapnąć na chwilę, podelektować się pięknem natury i pobyć razem w wolnych chwilach. Co wtedy robimy? Każdy z nas wybiera to, co lubi najbardziej: Pani M. ulepsza receptury ciasteczek albo czyta książki przygodowe, Kometek śpiewa nam piosenki, Edbert i Eryk robią wszystkim dookoła żarty, Kostka kopie dołki w lesie, a ja najchętniej uczę się gry na cymbałkach. Do usłyszenia niebawem!